mamablizniacza

mamablizniacza

sobota, 11 czerwca 2011

na śmiesznie

Chłopcy ostatnio funduja nam dużo fajnych sytuacyjnych dowcipów a o to te które zapamiętałam:

Sz budzi się rano i pierwsze co woła "tatusiu,tatusiu,tatusiu..."
Tatuś nie idzie do niego Sz się nie cierpliwi i w końcu na całe gardło woła
MIREK!(imię tatusia:) )

Chłopcy mają nową zabawę - wożą się na zmianę w koszu na pranie.
Sz siedzi w środku T go pcha po czym kosz z Sz się wywala. Sz płacze a T do niego
"to nic, wypadek"

Wczoraj rano, T nie może znaleźć smoczka i bardzo glośno płacze i wyraża swoje niezadowolenie;)
SZ do niego:
"nie drzyj się, poszukamy"

PS wczorajszy dzień był pełen wrażeń - 2 rzeczy które się wczoraj wydarzyły zasługują na osobny post - postaram się jutro lub pojutrze go napisać.
Miłego weekendu:))))))

3 komentarze:

  1. Ale sie usmialam jak sobie wyobrazilam to: Mirek! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak oni to mają pomysły i "gadki" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię czytać o tych śmiesznych sytuacjach :)

    OdpowiedzUsuń